Dzięki temu Szymon będzie od czerwca trenował i grał w Hiszpańskiej drużynie. Obrochta na testy dostał się dzięki znajomemu Victorowi Casadesusowi (mąż Justyny - siostry Szymona). Casadesus to napastnik Mallorci, były reprezentant młodzieżowej drużyny Hiszpanii. Wcześniej skromny Szymon nie chwalił się nam iż w gronie swojej rodziny ma tak wspaniałą postać.
Nasz piłkarz przeszedł szereg badań lekarskich jak i testów sportowych. Zaliczył je pozytywnie tylko dzięki swojemu organizmowi i dzięki nie przeciętnym umiejętnościom. Obrochta wystąpił już nawet w trzech meczach turniejowych rozgrywanych na sztucznej murawie, wystąpił rzecz jasna w drużynie żółto-pomarańczowych.
- Łatwo nie było… są to ciężkie testy, nie wiem jak ja tego dokonałem, ale jestem bardzo szczęśliwy. Miałem na pewno sporo szczęścia, głównie z tego powodu iż moim znajomym jest Victor. Na testach było nas bardzo dużo, tam po prostu cały czas pojawiają się młodzi chłopcy z całej Europy - z Belgii, Szwajcarii, Polski czy innego kraju... byli nawet azjaci, widziałem Chińczyka czy tam Japończyka. Różnie bywa. Po prostu zaprasza się takich zawodników na kilka dni i się im przygląda. Ja będę trenował z chłopakami urodzonymi w 1995 roku i reprezentował tą drużynę Jóvenes Juniors Mallorca 1995 w rozgrywkach młodzieżowych, być może uda się mi przebić na stałe do podstawowej jedenastki - powiedział Obrochta.Szymon zapytany o szkołę, kolegów i o dalsze życie odpowiada stanowczo.
- Ja nie widzę żadnych przeciwwskazań. W Hiszpanii nie daleko stadionu mieszka moja siostra, tam będę mieszkał, powiedziano mi że ze szkołą nie będzie problemów. A co do kolegów to będę chciał utrzymywać stały kontakt. W końcu zacznę na poważnie traktować Facebooka, wrzucę fotkę i zaczne udzielać się na nim, więc kontakty na pewno nie znikną – dodaje z uśmiechem Szymon.
- Dodatkowo w mieszkaniu mam jedno miejsce, może zabiorę hmm… może Przemka Szambelana, ale nie wiem czy on będzie chciał, chyba jako jedyny nadawał by się, w dodatku znam go od dziecka – kończy Obrochta.
Warto dodać, iż Szymon to pierwsza osoba której udało się wybić z naszego ULKSu. Nigdy dotąd żadnemu z naszych wychowanków nie udało się wybić wyżej niż próg V ligi. Dla nas będzie to wielka strata, jednak dla Szymona to życiowa szansa. Podkreślmy, że Szymon dotychczas w drużynach młodzieżowych zdobył 77 goli grając w 52 meczach. Trzymamy ogromne kciuki i wierzymy w jego sukces, a być może i na sportową karierą na Półwyspie Iberyjskim!
O sprawie będziemy informować na bieżąco! Jesteśmy z niej bardzo dumni. Już w poniedziałek więcej, pojawią się również zdjęcia z Hiszpanii, które Szymon obiecał nam udostępnić.
Zyndram Łącko
ULKS Korzenna