W poniedziałkowe bardzo gorące popołudnie nasi gracze udali się do Dąbrowej gdzie zmierzyli się po raz pierwszy w tym sezonie z rywalem Dąbrovia/Wielogłowy. Rozgrywaliśmy zaległy mecz który wysoko wygraliśmy, ale mogło a nawet powinno być jeszcze wyżej! Zobacz zdjęcia z meczu!


Drużyna rywala wystąpiła w 9-cio osobowym składzie, ponadto od około 20 minuty grała już w ósemkę, bowiem kontuzji nabawił się jeden z ich napastników. Cały mecz kończyli w siódemkę, ponieważ czerwoną kartką ukarany został stoper naszych rywali za faul na Arturze Wielgusie, który wychodził na czystą pozycję.


Oczywiście gdy przeciwnik wygląda słabo i nie ma pełnej kadry to gra się lekceważąco a przekłada się to na to, że jest po prostu trudno a wszystko wygląda kiepsko. Tak dziś właśnie wyglądał ten nasz mecz. Bardzo ambitna osłabiona drużyna Dąbrovii musiała przegrać, ale strzelone przez nas 5 bramek to marny dorobek, ponieważ goli powinno być minimum dwukrotnie więcej. Warto dodać, ze Dąbrovia zdołała nam strzelić bramkę i wywalczyła rzut karny! Jedenastkę jednak świetnie obronił i zrehabilitował się Tomasz Dźwigniewski, a więc główny winowajca rzutu karnego, przy którym zobaczył jeszcze żółty kartonik.


Z racji iż było to łatwe spotkanie to swoje szanse na grę otrzymali zmiennicy, dziś pojechaliśmy do Dąbrowej w 17-osobwym składzie. Więc było kogo zmieniać, najwięcej z wprowadzonych graczy w drugiej połowie wniósł Paweł Chronowski, który zdobył nawet swoją pierwszą w juniorach młodszych bramkę.


Sam mecz to oczywiście ciągłe ataki ULKSu, na naszej drodze wielokrotnie stawał świetnie dysponowany golkiper Dabrovii. Gdyby nie tak bardzo dobry golkiper to goli było by zapewne dużo, dużo więcej. Walczyliśmy również ze spalonymi. Trudno się grało, bowiem zdziesiątkowany rywal cały czas wysoko podchodził zmuszając nas do takiej gry gdzie zmuszeni byliśmy palić, jednak w wielu przypadkach pokazaliśmy wielką nieporadność.


Długo w tym meczu nie mogliśmy znaleźć poprawnego rytmu, aż w końcu coś zaczęło się zazębiać i w końcu coś wpadło! Autorem gola niezawodny Kamil Baczyński, wykończył on w sytuacji sam na sam z bramkarzem świetne prostopadłe podanie Zbyszka Gryzły. Po pierwszej połowie nisko prowadziliśmy.


W drugiej części gry gdy już bardziej zaczęliśmy czaić o co tutaj chodzi strzeliliśmy więcej.


Zaraz po wznowieniu ze środka pola naszych rywali – Kamil Baczyński podbiega do stopera odbiera mu piłkę i trafia do siatki. Był to bliźniaczy gol do tego którego Kamil Baczyński zdobył w meczu Juniorów Starszych ze Świniarskiem. Widać, że Kamil ma patent na zdobywanie takich goli.


Następnie do siatki rywali trafił Dominik Wielgus, podawał mu aktywny dziś Kamil Baczyński. Następnie chwilowa niefrasobliwość naszych „tyłów” i Dąbrovia zdobywa bramkę.  Po kilku minutach na 4:1 podwyższył kolejny raz Kamil Baczyński. Między czasie Dźwigniewski broni już wspomniany rzut karny. A wynik w końcówce meczu ustala Paweł Chronowski.

Dąbrovia/Wielogłowy - ULKS Korzenna 1:5 (0:1) 

Bramki:

0:1 K.Baczyński 30 (as. Z.Gryzło),

0:2 K.Baczyński 41 (bez asysty),

0:3 D.Wielgus 45 (as. K.Baczyński),

1:3 Dąbrovia 60,

1:4 K.Baczyński 71 (as. A.Wielgus),

1:5 P.Chronowski 76 (as. Z.Gryzło). 

 

Żółte karki dla ULKSu: D.Wielgus, T.Dźwigniewski, K.Baczyński. 

 

ULKS: T.Dźwigniewski (65 D.Cygnarowicz) - Ł.Kuzera, J.Kapała (65 J.Kantor), M.Pękała (70 T.Filipowicz), J.Grygiel (50 M.Nika) - D.Wielgus, Z.Gryzło, K.Gargula (65 W.Podobiński), K.Grząbel (50 P.Chronowski) - K.Baczyński, A.Wielgus.

 

Sędziował: P.Bielak (KS Nowy Sącz). 

Komentarze 

 
#1 Ethel 2014-07-16 06:33
Hey! I'm at work browsing your blog from my new iphone 4!
Just wanted to say I love reading your blog and look forward to all your posts!
Carry on the outstanding work! www.allhint.com

my blog; work at home business: http://allhint.com