Cudowna pogoda towarzyszyła dziś naszym juniorom młodszym w inaugurującym wiosnę meczu na boisku w Mszalnicy. W końcu po długiej przerwie wybiegli na murawę. Podobnie jak to było w jesieni bez problemu pokonaliśmy LKS Mszalnicę, dziś wygraliśmy aż 7:1.  Zobacz zdjęcia z meczu! 
 
Idealne warunki pogodowe do gry mieliśmy w Mszalnicy, piękna, słoneczna pogoda do której powoli musimy się przyzwyczajać, zmotywowała naszych graczy do osiągnięcia dobrego rezultatu. Rywal w tym spotkaniu nie miał nic do powiedzenia, prawie cały mecz naciskaliśmy i przeważaliśmy, mimo iż dziś wystąpiliśmy bez dwóch podstawowych bardzo ważnych graczy.
 
 
Na klika dni przed meczem kontuzji nabawili się Marcin Nika oraz Łukasz Kuzera, obydwóch czeka kilku tygodniowa przerwa od grania. Naszych dwóch defensorów musieli zastąpić inni. Kapitalnie w roli „stopera” zagrał dziś Patryk Kaczmerek, ten gracz „wymiatał” praktycznie wszystko co tylko się dało. Marcina Nikę na prawej obronie zastąpił również dobrze Marek Pękała.
 
 
W tym spotkaniu szczególnie dobrze wypadli Kamil Baczyński autor trzech goli, oraz Zbyszek Gryzło, który asystował aż 4 razy! Takie osiągnięcie najmłodszego gracza w naszej drużynie nie zdarza się często we wszelakich meczach! Za cztery asysty w jednym meczu należy się ogromny szacunek. Zbyszek zagrał dziś kapitalny mecz, szczególnie świetnie zagrywał piłki ze stałych fragmentów gry, czy to z rzutów wolnych czy kornerów.
 
 
Dla naszych graczy było to pierwsze spotkanie po zimowej przerwie. Przerzut z równego orlika na nierówne, wyboiste boisko w Mszalnicy nie był łatwy.  Ale po upływie kilkudziesięciu minut „poczuliśmy boisko” i zaczęło wychodzić. W 11 minucie prostopadła piłka ze środka pola od Zbyszka Gryzły i Kamil Baczyński wygrywa pojedynek jeden na jeden z golkiperem Mszalnicy. Po kilku minutach do bramki Mszalnicy trafia Artur Wielgus, w tej akcji pokazuje jak szybkim jest zawodnikiem, odstawia obrońców  i w sytuacji "oko w oko" z bramkarzem wygrywa pojedynek. Podczas tej akcji wywalczył piłkę i świetnie podawał Kamil Gargula.
 
 
Na 3:0 Podwyższył znowu Kamil Baczyński, otrzymał on długie podanie od Tomasza Dźwigniewskiego – naszego bramkarza. Mocno wykopana piłka zaskoczyła defensorów Mszalnicy, przechwycił ją niezwykle aktywny dziś Baczyński i wykończył akcję pięknym lobem.
 
W drugiej połowie dołożyliśmy jeszcze więcej bramek. 38 minuta rzut różny dla ULKSu i bramka. Świente dośrodkowania Zbyszka Gryzły musiały przynieść efekt, przytomnie w polu karnym zachowuje się Kamil Grząbel i pakuje piłkę do bramki.
 
 
Gdy było 4:0, troszkę rozluźniliśmy się co wykorzystała Mszalnica, głupia strata w środku pola, prostopadła piłka i zawodnik Mszalnicy wygrywa pojedynek z Dźwigniewskim, bardzo bliski wybronienia tego strzału był nasz bramkarz, futbolówka po jego interwencji pechowo odbiła się od słupka.
 
 
Po tym golu grała już tylko Korzenna, która wykorzystywała błędy słabnącej Mszalnicy. Na 5:1 znów trafia Kamil Grząbel, wykorzystał on świetne podanie po bardzo dobrej akcji w polu karnym swojego imiennika Baczyńskiego, który podał wzdłuż bramki, a Grząbel wpakował piłkę z bliskiej odległości do „pustaka”. Ostatnie dwa gole to bardzo mądre i przytomne asysty Zbyszka Gryzły. Najpierw nasz młody gracz mądrze wyrzutem z autu uruchomił Artura Wielgusa, a ten z ostrego kąta uderzył „po krótkim” nie do obrony. A za kilka minut świetnie dośrodkował z rzutu wolnego, w polu kanrym bardzo dobrze na piłkę nabiegł Kamil Baczyński i wpakował ją do bramki. W tej sytuacji nasz snajper ucierpiał, ponieważ po zdobyciu gola wpadł z impetem na słupek. Na szczęście nic groźnego się nie stało.
 
 
Spotkanie zakończyło się wynikiem 7:1 dla ULKSu! W niezłych nastrojach wracaliśmy z pobliskiej Mszalnicy do domów. Wynik świetnie rokuje na przyszłość. Już w najbliższą niedziele trudny pojedynek z Zawiszą. Trzeba wziąć rewanż za ostatnią porażkę 3:0 na boisku w Rożnowie!  Do boju ULKS!

LKS Mszalnica - ULKS Korzenna 1:7 (0:3)

Bramki:

1:0 K.Baczyński 11 (as. Z.Gryzło)

2:0 A.Wielgus 20 (as. K.Gargula)

3:0 K.Baczyński 27 (as. T.Dźwigniewski)

4:0 K.Grząbel 38 (as. Z.Gryzło) 

4:1 Mszalnica 44

5:1 K.Grząbel 46 (as. K.Baczyński) 

6:1 A.Wielgus 55 (as. Z.Gryzło)

7:1 K.Baczyński 74 (as. Z.Gryzło) 

 

ULKS: T.Dźwigniewski - P.Kaczmarek, J.Kapała (63 J.Grygiel), J.Kantor, M.Pękała (65 T.Filipowicz) - D.Wielgus, Z.Gryzło, K.Gargula (65 W.Podobiński), K.Grzabel (68 K.Gargas) - A.Wielgus, K.Baczyński. 

 

Sędziował: H.Kożuch (KS Nowy Sącz). 

Komentarze 

 
#1 dzigi 2013-04-16 22:09
haha mam asyste :D
 
 
#2 TSO 2013-04-17 09:43
Ten wynik 7:1 to jakaś ściema. Przecież na zdjęciu nr 14 ewidentnie widać,że padła tylko jedna bramka. ;-D Pozdro juniorki!